Najgorętsze miejsce na Ziemi

Październik. Zimne deszcze zaczynają zraszać ulice twojego miasta. Każdego ranka narzucasz na siebie coraz grubszą warstwę niewygodnych ubrań. Marzysz o tym, by wróciły ciepłe dni. Kiedy temperatura spadnie do kilkunastu stopni poniżej zera, będziesz sobie życzyć, by znaleźć się w najgorętszym miejscu na Ziemi. Niesłusznie.

W wyniku kosmicznego zbiegu okoliczności twoje marzenie się spełnia – przenosisz się w miejscu i czasie. Następuje oślepiający błysk. Mrugasz oczami i rozglądasz się po przystrojonym gobelinami pokoju.

W szufladzie biurka znajdujesz turystyczny prospekt i mapę. To Al Azizia, Libia, rok 1922. Wychodzisz na balkon – gdy tylko występujesz z cienia, czujesz pieczenie na skórze. Nie zwracasz na to uwagi, podziwiasz widoki. Zauważasz, że ulice miasta są całkowicie wyludnione. Na bezchmurnym niebie króluje słońce, które dziś wydaje się złe na całą ludzkość.

Zaczynasz odczuwać dyskomfort – uświadamiasz sobie że oblałeś się potem, masz trudności z oddychaniem. Wracasz do pomieszczenia i kładziesz się na łóżku. Jest tak gorąco, że nie możesz się ruszyć; czujesz zawroty głowy, a wszystko co wypijesz natychmiast wylewa się z Ciebie przez skórę.

Zmuszasz się do wysiłku, wstajesz. Termometr położony w skrytym w cieniu kącie twojego hotelowego pokoju wskazuje 57,7 stopni Celsjusza. „Dość tego”, postanawiasz; kończysz urlop, chcesz stąd jak najszybciej uciec. Czym?

Masz trudności z logicznym myśleniem. Przypominasz sobie, że w pobliżu funkcjonują tanie linie lotnicze, ale nie takie, o podróży którymi mógłbyś marzyć. Mimo wszystko bilety lotnicze są jedynym wyjściem – opony samochodów przyklejają się do parzącego asfaltu. Jesteś zdesperowany. Z wielkim wysiłkiem docierasz na lotnisko i próbujesz przekonać pilotów, by zabrali cię z tego piekarnika. W pobliżu są góry, w nich osady; tam na pewno jest chłodniej. Nic z tego – odpowiadają lotnicy. Dlaczego? Dotknij samolotu. Tylko ostrożnie, postaraj się nie poparzyć. Gdy pozbawiony nadziei starasz się wrócić do hotelu, mdlejesz na ulicy i na tym kończą się twoje wspomnienia.

Budzisz się w swoim mieszkaniu; na zewnątrz siecze jesienny deszcz. Z radością otwierasz okno i wpuszczasz nieco przyjemnego chłodu. Wiesz już, że nie chciałbyś się znaleźć w najgorętszym miejscu na Ziemi. Tym bardziej, że Al Azizia w tym rankingu zajmuje dopiero drugą lokację…

foto: Steven Phillips
Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • elefanta
  • Flaker
  • Fleck
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • linkr
  • Live
  • Mój biznes
  • MySpace
  • Pinger
  • Poleć
  • Propeller
  • Reddit
  • RSS
  • Sfora
  • Spinacz
  • Spis
  • Suggest to Techmeme via Twitter
  • Technorati
  • Twitter
  • Vala
  • Wahacz
  • Wikio
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawostki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.