EECS chce zmieniać prawa pasażerów

Już wspominaliśmy o tym, że pasażerowie linii lotniczych (a przynajmniej stowarzyszenia, które uważają, że działają w ich imieniu) domagają się większych praw. Jakich? Nie do końca wiadomo. Czasem chodzi o niższe ceny przelotów, czasem o brak opłat za edycję biletu i ogólnie „większe przywileje”.

Teraz organizacja EECS mówi o konieczności zajęcia się tematem – choć na razie nie do ma pojęcia, które dokładnie prawa należy zmienić, na jakie, ani w jakim celu.

EECS to skrót od Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego – organizacji, która „zgadza się, że prawa pasażerów należy zmienić”. Jak? Na lepsze. Co to oznacza? No cóż… Tyle można było wynieść z niedawnej konferencji branżowej w Brukseli, stanowiącej element konsultacji publicznych w sprawie zmiany euroustaw dotyczących linii lotniczych.

Problemy pasażerów (te jasno określone) to powolne załatwianie reklamacji oraz długi czas oczekiwania na wypłacenie odszkodowań. EECS chciałby zaostrzenia przepisów… tylko że, jak mówią przedstawiciele linii lotniczych i lotnisk, to podniosłoby koszty – w efekcie znowu zdrożałyby bilety, a rynek znowu pomniejszyłby się o przewoźników, którzy nie mają środków na nadążenie za biurokracją. Warto podkreślić, że przedstawiciele branży twierdzą, że lotnictwo jest już i tak nieproporcjonalnie obciążone w stosunku do innych dziedzin transportu. Za mnóstwo problemów, które spotykają pasażerów, odpowiada niejasne i często niekorzystne dla każdej strony prawo.

Komentarz:

Jedną z propozycji ze strony pasażerów jest utworzenie wspólnego dla wszystkich linii systemu przewozu bagażu i związanych z nim odszkodowań. Czy to może się sprawdzić? Owszem – jeżeli jesteśmy gotowi zaakceptować wyższe ceny, mniejszy wybór przewoźników i zamykanie tras, które nagle, pod nowymi przepisami, z tygodnia na tydzień okażą się nierentowne. Tworzenie „centralnych systemów” prowadzi bowiem do ograniczania konkurencji, wyparcia z rynku firm spoza elitarnego grona uprzywilejowanych, a także do tworzenia się warunków sprzyjających powstawaniu zmów cenowych.

Unia wydaje się zdeterminowana, żeby jeszcze bardziej obciążyć dochodową (głównie dla samej UE) branżę lotniczą – możemy więc spodziewać się, że już wkrótce bilety lotnicze znów podrożeją, a rynek zmieni swój stosunek do pasażera na gorszy. Z całym szacunkiem zarówno do EECS, linii lotniczych, jak i do niezadowolonych z obsługi pasażerów: łączenie członów „ekonomiczny” i „społeczny” jeszcze nigdy nikomu nie wyszło na dobre.

Zmiana prawa – owszem, ale z uwzględnieniem postulatów obu stron.

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • elefanta
  • Flaker
  • Fleck
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • linkr
  • Live
  • Mój biznes
  • MySpace
  • Pinger
  • Poleć
  • Propeller
  • Reddit
  • RSS
  • Sfora
  • Spinacz
  • Spis
  • Suggest to Techmeme via Twitter
  • Technorati
  • Twitter
  • Vala
  • Wahacz
  • Wikio
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawostki i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.