Warszawie spada, reszcie rośnie

Lotnisko im. Chopina w Warszawie odnotowało w sierpniu spadek liczby odprawionych pasażerów w porównaniu do sierpnia ubiegłego roku. Inne lotniska w Polsce – wręcz przeciwnie.

Warszawski port Chopina odprawił 917 tys. osób, czyli o 6 procent mniej niż rok temu. Jest to pierwszy spadek liczby pasażerów od… 32 miesięcy, nie licząc dużych remontów czy okresu, kiedy wybuch wulkanu na Islandii sparaliżował całą europejską branżę lotniczą. To oznacza, że Warszawie wiodło się bardzo dobrze. Skąd więc spadek – tym bardziej, że inne lotniska, np. w Gdańsku i Krakowie, w sierpniu odnotowały 10-12-procentowy wzrost?

Przedstawiciele lotniska odpowiadają: to efekt zaprzestania działalności przez OLT Express, a także zlikwidowania bazy Wizz Air – węgierskiej taniej linii, która do niedawna operowała właśnie z lotniska Chopina.

Miesięczny spadek nie zaszkodził Warszawie tak bardzo, jak może się wydawać. Ogółem w ciągu całego roku 2012 z portu lotniczego im. Chopina skorzystało o 8 proc. więcej osób niż w analogicznym okresie roku 2011. Łącznie było to 6,7 mln pasażerów, co pozwala oczekiwać naprawdę dobrego wyniku rocznego, który poznamy na początku stycznia.

Bilety na loty z Warszawy kupicie w portalu Lotnicze-Bilety.pl.

foto: Lotnisko Chopina w Warszawie

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • elefanta
  • Flaker
  • Fleck
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • linkr
  • Live
  • Mój biznes
  • MySpace
  • Pinger
  • Poleć
  • Propeller
  • Reddit
  • RSS
  • Sfora
  • Spinacz
  • Spis
  • Suggest to Techmeme via Twitter
  • Technorati
  • Twitter
  • Vala
  • Wahacz
  • Wikio
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lotniska i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.