Ryanair: start przed czasem, bez pozwolenia?

8 stycznia samolot Ryanaira wystartował z lotniska Chopina w Warszawie o 11.14 zamiast o 11.30. Bramki dla pasażerów zamknięto o dwadzieścia minut wcześniej, niż podawały ekrany informacyjne, przez co 20 osób nie zdążyło wejść na pokład. Co było przyczyną zamieszania, kto był temu winny – i czy zostanie on ukarany?

Kurs Warszawa-Manchester uzyskał od koordynatora lotów zgodę na start o godzinie 11:30 – taką też godzinę wyświetlały lotniskowe monitory informacyjne. Tymczasem Ryanair kierował się własnym rozkładem, właściwym dla Modlina – należy bowiem pamiętać, że linia przebywa na lotnisku Chopina tymczasowo, czekając na naprawę pasa startowego w konkurencyjnym porcie. Pomyłka wynikła więc z rozbieżności między ustalonym rozkładem a dostępnościom okienek startowych na Okęciu.

Czy to jednak usprawiedliwia Ryanaira? Zgoda na start jest niezbędna – startując poza swoim oknem czasowym, piloci ryzykują zderzenie z innym samolotem. Dlaczego zlekceważyli oni tak ważną zasadę bezpieczeństwa?

Okazuje się, że nadzorująca ruch powietrzny Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wydała Ryanairowi zgodę na start według rozkładu lotów z Modlina. Problem w tym, że rozkład nie został zaakceptowany przez koordynatora lotów z lotniska Chopina. Ryanair ukrył przed agencją fakt, że port nie przyznał mu zgody na start o godzinie podanej w rozkładzie.

Ryanair twierdzi, że winę – przynajmniej za pozostawienie pasażerów na lotnisku – ponosi port Chopina, monitory wyświetlały bowiem nieprawidłową informację o godzinie wylotu. Władze lotniska bronią się, twierdząc że obowiązuje ich plan zatwierdzony przez koordynatora.

Kto ponosi winę? Na pewno fakt zatajenia przez Ryanair informacji o braku okna startowego nie można uznać za przypadkowy. Linia prawdopodobnie nie chciała opóźniać kursu, ponieważ jej kolejne operacje zostały skoordynowane zgodnie z rozkładem lotów z Modlina – ale jest to kiepskie uzasadnienie tak ryzykownego posunięcia, jakim był start bez zgody koordynatora. Nie wiemy natomiast, jak wyglądała komunikacja z koordynatorem portu Chopina i czy nie doszło do innych nieporozumień – nie będziemy więc ferować wyroków.

Wydaje się, że o incydencie najlepiej byłoby zapomnieć, gdyż Urząd Lotnictwa Cywilnego nie przewiduje sankcji za podobne wykroczenie (w przeciwieństwie do lotnisk z zachodu Europy). Było – minęło. Tylko czy pasażerowie, którzy w wyniku zamieszania zostali pozostawieni na płycie lotniska, będą skłonni wybaczyć irlandzkiej linii jej pośpiech?

foto: jtsarkis / Flickr CC

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • elefanta
  • Flaker
  • Fleck
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • linkr
  • Live
  • Mój biznes
  • MySpace
  • Pinger
  • Poleć
  • Propeller
  • Reddit
  • RSS
  • Sfora
  • Spinacz
  • Spis
  • Suggest to Techmeme via Twitter
  • Technorati
  • Twitter
  • Vala
  • Wahacz
  • Wikio
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lotniska, Tanie linie lotnicze i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.