Kontrole na lotniskach: potrzebne świeże podejście?

Urząd Lotnictwa Cywilnego postanowił sprawdzić, jak skuteczne są kontrole na lotnisku w Lublinie. Okazało się, że do samolotu można wnieść nóż, i to bez większych problemów – ale czy jest to wina ochroniarzy, czy może przestarzałych metod kontroli?

Nóż w rozporku

Niezapowiedziana kontrola ULC przebiegła fatalnie. Kontrolerom udało się przemycić przez bramkę schowany w rozporku scyzoryk oraz trzy atrapy bomb w bagażu podręcznym. Choć jedna z toreb została całkowicie rozpakowana, nikt nie zauważył podejrzanego urządzenia. Niestety szczegóły akcji oraz jej bezpośrednie konsekwencje zostały utajnione.

Port lotniczy Lublin został uruchomiony w grudniu 2012 roku, może więc dziwić, że w tak krótkim czasie po otwarciu metody ochrony okazują się nieskuteczne. Ale czy na pewno to wina pracowników służb bezpieczeństwa? Od lat słyszymy od branżowych ekspertów, że obowiązujące metody prewencji są przestarzałe i niepotrzebnie ingerują w prywatność podróżnych. Być może potrzebne jest zupełnie świeże podejście.

Krytyka z samej góry

Kip Hawley, były szef amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Transportu (TSA), w felietonie dla Wall Street Journal nazwał kompromitacją fakt, że w dekadę po zamachu na World Trade Center pasażerowie nadal są traktowani tak samo, jak w tydzień po tragicznych wydarzeniach. Jego zdaniem zagrożenia zdążyły już ulec zmianie i należy je ponownie oszacować, a potem dostosować środki prewencji. Hawley oskarża TSA o brak umiejętności dostosowywania się do zmiennych warunków – którą to umiejętność już dawno przyswoili sobie terroryści.

Zdaniem specjalisty, agencja powinna skupiać się na neutralizowaniu największych zagrożeń, a nie na próbie eliminowania wszystkich, nawet banalnych problemów. Do efektywnych działań TSA Hawley zalicza wzmocnienie drzwi do kabiny pilotów, a nie sprawdzanie, czy w torbie podróżnej pasażera nie znalazł się przedmiot z czarnej listy. Kontrolerzy nazbyt się rozdrabniają, skupiając się na szczegółach, przez co mogą przegapić bardziej oczywiste zagrożenia. Ale co można z tym zrobić?

Garść pomysłów

Jakie ulepszenia proponuje Kip Hawley? Przede wszystkim rezygnację z listy przedmiotów, których nie można wnieść na pokład (poza bronią czy nożami). Istnieją już sensory wykrywające niebezpieczne materiały – ich zakup wiąże się z wydatkiem, ale korzyści znacznie przewyższałyby koszty. Czas kontroli uległby skróceniu, a jednocześnie zmieniłaby się mentalność samych ochroniarzy, którzy nastawiają się na wyszukiwanie problemów, a nie na ich neutralizowanie.

Pomocna dla służb bezpieczeństwa byłaby likwidacja opłat za bagaż, które sprawiają, że pasażerowie wciskają do niewielkich plecaków tyle przedmiotów, ile tylko się da. Więcej luzu w torbie oznaczałoby szybszą, wygodniejszą i krótszą odprawę, a także możliwość łatwiejszego znalezienia podejrzanych przedmiotów.

Warto byłoby również nadać kontrolom większego elementu losowości. Jeśli potencjalny terrorysta wie, w którym miejscu spodziewać się przetrząśnięcia walizek, może się odpowiednio przygotować. Hawley postuluje większą mobilność służb i działanie ochroniarzy w mniejszych grupach. Jego głos pozostaje jednak wołaniem na puszczy.

Powód do zmartwień?

Czy powinniśmy martwić się tym, że ludzie z ULC przemycili do samolotu nóż i atrapy bomby? Można to zdarzenie interpretować dwojako: albo pasażerowie w Polsce nie zostali jeszcze poddani totalnej kontroli, albo kontrola jest wystarczająco szczegółowa, ale nieskuteczna. Z takiego punktu wyjścia można dojść do kilku konkluzji: albo postulować zwiększenie intensywności działań prewencyjnych (bo obecnie pasażerom za dużo się odpuszcza), albo ich zmniejszenie (bo kontrole nie są tak ważne). Można też optować za całkowitą zmianą podejścia do kwestii bezpieczeństwa w samolocie.

Sami popieramy ostatnie z powyższych rozwiązań. Na lotniskach nadal stosowane są metody z przełomu roku 2001 i 2002 – że od tamtego czasu telefony z czarno-białymi ekranami zdążyły zmienić się w dotykowe superkomputery łączące się z Internetem, a bezzałogowe drony zaczęły zastępować ludzi na polu walki. W branży technologicznej zmieniło się bardzo wiele, więc również podejście do kwestii ochrony powinno ulec zmianie.

Na koniec przypominamy, że tanie bilety lotnicze wszystkich linii uznawanych przez IATA kupisz w portalu Lotnicze-Bilety.pl.

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • elefanta
  • Flaker
  • Fleck
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • linkr
  • Live
  • Mój biznes
  • MySpace
  • Pinger
  • Poleć
  • Propeller
  • Reddit
  • RSS
  • Sfora
  • Spinacz
  • Spis
  • Suggest to Techmeme via Twitter
  • Technorati
  • Twitter
  • Vala
  • Wahacz
  • Wikio
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Lotniska i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.