Dwa najgorsze samoloty w historii lotnictwa

Dziś przedstawiamy coś wyjątkowego: dwa samoloty, które swą fatalną konstrukcją wprawiają znawców lotnictwa nawet nie w zażenowanie, ale w autentyczny podziw. To zadziwiające, że ktokolwiek wyprodukował pojazdy tak złe, zawodne i nieprzemyślane.

Cantilever Aero Bullet

Christmas_BulletSamolot z roku 1919, znany jako The Christmas Bullet, to dzieło Williama Whitneya Christmasa – człowieka, który nie miał doświadczenia w konstruowaniu samolotów ani nie był bliżej związany z branżą lotniczą. To nie przeszkodziło mu założyć firmę produkującą samoloty.

Christmas zaprojektował samolot, ale nie był w stanie wyprodukować własnego silnika, toteż wypożyczył go od armii – która zastrzegła, że urządzenie może zostać wykorzystanie tylko do testów naziemnych. Wynalazca nie posłuchał. Samolot wzbił się w powietrze i spadł, pilot zginął, a silnik został zniszczony. Christmas ukrył ten fakt i wyprodukował drugi egzemplarz, który znów spadł, zabijając pilota. Inwestorzy wycofali się, a kariera konstruktora się zakończyła.

Bullet spadał, ponieważ miał poważną wadę konstrukcyjną: skrzydła nie były przytwierdzone do kadłuba. Christmas, pomimo ostrzeżeń od kolegów w branży, upierał się przy tym rozwiązaniu, ponieważ uważał je za rewolucyjne. Po starcie elastyczny materiał sprawiał, że skrzydła wyginały się w górę i w dół pod wpływem wiatru, co w praktyce uniemożliwiało stabilizację lotu i sterowanie.

The Christmas Bullet przez wielu znawców lotnictwa jest uważany za najgorszy samolot w historii.

Fieseler Fi 103R-IV Reichenberg

fieselerReichenberg to jeden z niemieckich wynalazków z czasów drugiej wojny światowej. Założenie było następujące: stworzyć ultracelną bombę. Pojazd jest więc w zasadzie pociskiem – wystrzeliwanym z większego samolotu i eksplodującym przy uderzeniu. W malutkiej kabinie wewnątrz siedzi pilot, który ma naprowadzać bombę na cel i katapultować się tuż przed uderzeniem. Z tym pomysłem wiązał się tylko jeden problem…

Może zauważyliście, że z tyłu, tuż za klapą kokpitu, umieszczony jest potężny silnik pulsacyjny. Aby wydostać się z pędzącego samolotu, pilot musi odczepić klapę – która w znakomitej większości przypadków uderzy w silnik, co może doprowadzić do katastrofy. Nawet jeśli klapa ominie silnik, mamy jeszcze samego pilota, który również musi wyskoczyć z kabiny, ryzykując wessanie przez silnik. Nie bez przyczyny ochotników do testowania reichenberga nazywano „Selbstopfermaenner”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „dobrowolne ofiary”.

Maszyna nigdy nie weszła do masowej produkcji ani nie znalazła zastosowania na polu walki.

* * *

Zapraszamy do portalu Lotnicze-Bilety.pl, gdzie znajdziecie bilety lotnicze do Anglii, Francji, USA oraz kilkudziesięciu innych krajów świata.

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • elefanta
  • Flaker
  • Fleck
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • linkr
  • Live
  • Mój biznes
  • MySpace
  • Pinger
  • Poleć
  • Propeller
  • Reddit
  • RSS
  • Sfora
  • Spinacz
  • Spis
  • Suggest to Techmeme via Twitter
  • Technorati
  • Twitter
  • Vala
  • Wahacz
  • Wikio
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawostki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.