Ciężki los obsługi

Wciąż mamy w pamięci niedawny strajk obsługi pokładowej Lufthansy. Czy warunki pracy w tej branży są tak złe, czy był to protest niezbyt solidnie uzasadniony?

Kiedy mówimy o kondycji linii lotniczych – które w roku 2012 r. nie miały się najlepiej, czego dowodzą upadki m.in. Malevu czy OLT Express – myślimy generalnie o przedsiębiorstwie. Źle się dzieje w Wizz Air. Źle się dzieje w Lufthansie. Ale co to znaczy dla pracowników tych linii?

Strajk Lufthansy, który w ciągu kilku dni z zupełnie nieszkodliwego przerodził się w paraliżujący pracę przedsiębiorstwa, sugeruje, że jest źle. Oczywiście nie możemy wypowiadać się w imieniu żadnego z pracowników; nie znamy też ich subiektywnego postrzegania sytuacji. Niektóre postulaty strajkującej obsługi pokładowej Lufthansy wydają się jednak kontrowersyjne.

Przypomnijmy: pracownicy obsługi pokładowej Lufthansy domagali się podwyżki płac w wysokości 5 procent; Lufthansa zaproponowała podwyżkę 3,5-procentową, co nie zadowoliło protestujących. Żądanie podwyżki jest uzasadnione – tym bardziej, że płace personelu były zamrożone od długiego czasu.

Dziwne wydaje się natomiast żądanie, aby Lufthansa całkowicie zrezygnowała z outsourcingu niektórych usług. Choć informacje prasowe nie precyzowały, o jakie procesy chodzi, to możemy się jedynie domyślać, że protestujący mieli na myśli prace, które mogli wykonywać oni sami. Argumentacja jest następująca: pracownicy Lufthansy nie mogą czuć się pewnie, jeśli są zastępowani osobami wynajętymi z agencji.

Warto jednak zastanowić się, czy ograniczenie się wyłącznie do własnych pracowników byłoby dla samych pracowników korzystne. To oczywiste, że własny pracownik generuje większe koszty (m.in. konieczność uiszczania opłat socjalnych) – choć w dłuższej perspektywie może zagwarantować większe oszczędności. Wierzymy jednak, że dyrektorzy Lufthansy wiedzą, co robią, a ich księgowi potrafią wskazać dobre pole do cięcia kosztów. Outsourcing w niektórych przypadkach po prostu się opłaca (na przykład kiedy nie potrzebujmy pracownika każdego dnia w miesiącu). Oszczędności, które linia poczyni dzięki outsourcingowi, mogą pomóc jej stworzyć dobrą, pracującą w zadowalających warunkach wewnętrzną kadrę.

Oczywiście to wszystko tylko nasze rozważania – po prostu zastanawia nas nastawienie pracowników linii lotniczych. Branża generalnie ma się nieźle; to jedna z niewielu branż, które potrafią przetrwać najgorsze kryzysy. Zarobki w niej, jeśli wierzyć wskazaniom, nie są najgorsze. I choć każdy ma prawo ubiegać się o swoje – każdy powinien to robić – to niektóre argumenty i żądania wydają się co najmniej dziwne. Ale czemu się dziwić? Lotnictwo jest generalnie osobliwą dziedziną.

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
  • elefanta
  • Flaker
  • Fleck
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Linkologia
  • linkr
  • Live
  • Mój biznes
  • MySpace
  • Pinger
  • Poleć
  • Propeller
  • Reddit
  • RSS
  • Sfora
  • Spinacz
  • Spis
  • Suggest to Techmeme via Twitter
  • Technorati
  • Twitter
  • Vala
  • Wahacz
  • Wikio
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Tanie linie lotnicze, Tradycyjne linie lotnicze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.